Przy zamawianiu lustra czy szklanej półki zawsze pada pytanie o wykończenie krawędzi. To nie kosmetyka - surowa krawędź szkła jest ostra i niebezpieczna, a rodzaj obróbki wpływa na wygląd i cenę. Krótki przewodnik.

Szlif matowy

Krawędź zeszlifowana na gładko, bezpieczna w dotyku, o matowym, jaśniejszym wykończeniu. Najprostsza i najtańsza obróbka - dobra wszędzie tam, gdzie krawędź nie jest eksponowana: tafla wchodząca w ramę, lustro dosunięte do ściany płytek, półki w zabudowie.

Poler

Krawędź najpierw szlifowana, potem polerowana do połysku - przezroczysta, błyszcząca, wygląda "jak szkło". Standard przy lustrach i taflach z widocznymi krawędziami: lustro na uchwytach, blat szklany, drzwi kabiny. Odrobinę droższy od szlifu, ale przy eksponowanych brzegach różnica jest warta swojej ceny.

Faza

Ukośne ścięcie krawędzi na szerokość od jednego do kilku centymetrów, wypolerowane do połysku. Światło załamuje się na ścięciu, tworząc efekt ozdobnej ramki z samego szkła. Faza dobrze wygląda w klasycznych i eleganckich wnętrzach - lustro fazowane nad konsolą czy w przedpokoju to od lat ponadczasowy wybór. To najdroższa z trzech obróbek.

Otwory i wycięcia

Do krawędzi dochodzą otwory: pod kinkiety, gniazdka, uchwyty. Wszystkie wykonuje się przed hartowaniem i przed posrebrzeniem lustra - dlatego na pomiarze pytamy o każdy planowany element. O tym, dlaczego kolejność ma znaczenie, pisaliśmy przy okazji szkła hartowanego.

Co wybrać

Krawędź schowana - szlif. Krawędź widoczna - poler. Efekt ozdobny - faza. A jak zwykle: jeśli nie masz pewności, pokażemy próbki przy pomiarze. Lustra na wymiar Warszawa, lustra Żuromin, tel. 503 988 131.